Smaki z dzieciństwa

Któż nie zna zjawiska, którego chyba każdy doświadcza, niezwykłego uczucia wspomnienia smaku, bądź zapachu, które natychmiast przenosi nas, niczym w kapsule czasu, do chwil dzieciństwa? Jak to się dzieje, i czemu teraz, w życiu dorosłym, nie mamy już tak intensywnych doznań, a inne okresy naszego życia nie wracają do nas tak nagle i intensywnie?

Naukowcy wciąż dyskutują czy smakowe preferencje są wrodzone, czy nabyte. Prawdopodobnie jest i tak, i tak. Część reakcji na smak wpisała nam natura w genach, aby bronić nas przed zagrożeniami. Dlatego raczej preferujemy słodycz, a na gorycz i kwaśność reagujemy ostrożnie, albo nawet gwałtownie (gdyż takie smaki miewa nieświeża żywność). Udowodniono jednak, że na gust noworodka, a nawet dziecka w późniejszym okresie, ma duży wpływ to, co mama jadła w ciąży. Dzieje się tak, ponieważ pożywienie zmienia smak wód płodowych, te natomiast są przez maluszka połykane. Zdarza się nawet, że dziecko w łonie matki reaguje grymasem lub wzmożoną aktywnością na wyjątkowo niepożądany lub aprobowany smak.

Po narodzinach dziecko odrobinkę cofa się w procesie poznawczym. Bardziej w przypadku mleka modyfikowanego, które zawsze smakuje tak samo. Mniej w przypadku mleka naturalnego, które zmienia się w zależności od tego co mama ostatnio zjadła. Preferencje i znajomość smaków z życia prenatalnego wracają jednak, gdy zaczynamy rozszerzać dziecku dietę i gdy własnymi zmysłami poznaje smaki, aromaty i konsystencje.

Zastanawiacie się jednak dalej, dlaczego smaki dzieciństwa tak zapadają nam w pamięć? Maluchy mają dwa razy więcej kubków smakowych niż dorośli (ok. 10 tysięcy). Ich liczba znacznie zmniejsza się przed ukończeniem 10. roku życia i dlatego trzeba proponować pociechom potrawy różnorodne we wczesnym dzieciństwie. Istotne są również wzorce rodzinne. To rodzice są dla malca największymi autorytetami (również w dziedzinie wyboru potraw).

Około drugiego roku życia dziecko przestaje być smakoszem. Pojawia się wtedy, naturalne dla tego wieku, zjawisko odmawiania poznawania nowych smaków, które potrafi czasem trwać również w wieku przedszkolnym. Dziecko potrafi wręcz stać się monotematyczne w kwestii żywienia i w kółko jadło by tylko jedną, dwie potrawy. Należy to cierpliwie przeczekać, nie przestając jednak wciąż proponować maluchom nowości. Pamiętajmy, że dziecko potrzebuje czasem nawet kilkunastu prób zanim zaakceptuje nowy smak [pisaliśmy już o tym tutaj https://www.gotujzesmoby.pl/dla-rodzicow/tadek-niejadek-sie-wyprowadza].

O ile pierwsze doświadczenia warunkują nasz gust na całe życie, o tyle wspomnienia smakołyków z późniejszego, bardziej świadomego dzieciństwa (między 5 a 10 rokiem), towarzyszą nam całe życie. Każdy ma swoje indywidualne ikony smaku (np. najwspanialsze mamine naleśniki lub babcine ciasto). Istnieje jednak coś takiego jak pokoleniowa pamięć smaków, różna dla różnych lat dorastania. Dla jednych wspólnym mianownikiem będzie kultowa i utęskniona guma Donald lub Turbo. Dla innych lody Bambino, oranżada lub pojawiające się na naszym rynku w latach 90-tych czipsy, mamby itp.

Oddając się wspomnieniom zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy jakie smaki będą smakami dzieciństwa naszych pociech? Skoro my z rozrzewnieniem wspominamy nie zawsze najzdrowsze słodycze, może nie ma co kruszyć kopii o kolejne jajko z niespodzianką?;) Szukając jednak równowagi dla przekąsek, które istnieją w naszej rzeczywistości, a potem świadomości (i trudno z nimi walczyć), zadbajmy o to, by również domowe smaki były tymi we wspomnieniach, zadbajmy o kubki smakowe naszych maluchów, by pamięć zdrowego jedzenia została z nimi na dłużej; ). W dobie odchodzenia od gotowania typu „slow food” warto pamiętać, że nawyków żywieniowych nabieramy właśnie w domu. Gotując razem z dziećmi zwiększamy prawdopodobieństwo, że wspomnienie pyszności przygotowanych wspólnie zakorzeni się w pamięci naszych dzieci jeszcze bardziej niż kupionych w sklepie. Doświadczenia dotykowe i zapachowe, w połączeniu z pozytywnymi emocjami związanymi ze spędzonym czasem z rodziną w kuchni, powinny zwiększyć szansę na niezwykłe wspomnienia smaków z dzieciństwa.