Savoir vivre dla dzieci

Ugotowaliście wspólnie pyszny posiłek? Maluch potrafi świetnie się odnaleźć w kuchni, wie co z czym i „jak się je”…  No właśnie, a propos jedzenia –  jak u Was z savoir-vivre’m przy stole?: )

Dobre maniery są oczywiście kwestią kulturową. Zasady zachowania przy stole różnią się w zależności od położenia geograficznego, zmieniają się także w czasie. W krajach arabskich wszyscy jedzą rękoma z jednego naczynia, kiedyś w Polsce dzieci aż do opanowania zasad savoir vivre’u nawet nie dopuszczano do stołu dorosłych. My oczywiście powinniśmy trzymać się norm panujących współcześnie w Europie; ). Musimy też dostosować się do wieku pociech. W latach przedszkolnych będziemy wybaczać więcej „faux pas”, a od ucznia będziemy wymagać umiejętności zachowania się w miejscu publicznym – np. restauracji.
Zacznijmy od początku

„Ładne” zachowanie w jadalni nie jest zazwyczaj mocną strona naszych dzieci. Jak pomóc im opanować trudne dla kilkulatka dobre maniery? Należy zacząć niemal od początku życia dziecka. Starajcie się karmić niemowlę w spokojnych warunkach, aby jedzenie kojarzyło mu się z czasem miłym i łagodnym. Starszą pociechę posadźcie w wysokim krzesełku i przypomnijcie szelkami – zarówno  dla bezpieczeństwa, jak i dla wyrabiania nawyku spokojnego siedzenia.


Starajcie się nie zabawiać dziecka
 (albo w bardzo ograniczonym zakresie) i nie przedłużać czasu karmienia. Bardziej samodzielnego dwulatka stawiajcie w tym samym krzesełku przy stole razem z całą rodziną, aby stopniowo przyzwyczajać go do „dorosłego” jedzenia. Najpierw przy swoim stoliczku z barierką, dzięki czemu co chwilkę nie będzie coś spadać na podłogę, potem bez blatu już przy stole całej rodziny.
Starajmy się jeść razem, całą rodziną (o zaletach spożywania wspólnych posiłków pisaliśmy tutaj: https://www.gotujzesmoby.pl/dla-rodzicow/rodzina-przy-stole)). Oprócz budowania wspólnoty i miłego spędzenia czasu, mamy kontrolę nad tym co robi dziecko. Zostawiając je regularnie samo przy talerzu zupy, albo odwracając się do blatu w kuchni lub telewizora, mogą umknąć nam niektóre zachowania malca. Nigdy, nawet nastolatkowi, nie pozwalajcie jeść w pokoju, przed telewizorem lub komputerem. Jakież bowiem będzie Wasze zdziwienie gdy przyjedzie dawno niewidziana ciocia i w końcu trzeba będzie zjeść bardziej uroczysty obiad, a pociecha będzie wtedy w centrum zainteresowania…  Chyba chcielibyście uniknąć podobnego zażenowania?; )


Podstawa to postawa

Nie tylko kwestią dobrych manier, ale przede wszystkim zdrowia, jest postawa przy stole. Dzieciaki często siedzą zgarbione, bokiem, półleżą, podwijają nogi, klęczą, podpierają się, bujają, co bardziej ruchliwe potrafią nawet spaść z krzesła…  Tak, tak, znamy takich; ). Kręcenie się i zła postawa sprzyja dodatkowo niechcianym plamom, kałużom i śladom po jedzeniu na podłodze. I tutaj dość niewdzięczna rola rodzica – przypominajcie, przypominajcie, przypominajcie… Jeżeli już Was męczy ciągłe powtarzanie: ”wyprostuj się”, delikatnie dotknijcie pleców dziecka. Taki subtelny znak będzie bardziej komfortowy dla Was obojga, bo unikniecie częstego strofowania. Oczywiście cudów niema. Część dzieci jest takimi wiercipiętami, że utrzymanie ich długo w idealnej pozycji przy obiedzie jest po prostu niemożliwe. Próbując ich do tego zmusić siebie zamęczymy, a dzieci zniechęcimy do wspólnych posiłków. Warto wtedy pójść na kompromis i starać się jak najbardziej skrócić dziecku ten czas „tortur”; ). Nakładajcie niezbyt duże porcje, podane w łatwych do spożycia kawałkach (podzielone mięso i ziemniaki). Przedszkolak, który usiądzie do takiego posiłku zje szybko, sprawnie i będzie mógł swoją ruchliwość wykorzystać w zabawie, a nie eksponować przy stole. Starsza pociecha (zerówkowicz lub pierwszoklasista) może już na dłużej zająć się próbami opanowania sztućców (szczególnie noża).

Jedzenie to przyjemność, ale nie zabawa

Zabawie jedzeniem i przy jedzeniu mówimy NIENauczmy malucha szacunku do pokarmu i nie powalajmy na mieszanie zupy jak mikstury, ugniatanie w palcach chleba jak gumy lub robienie teatrzyku z kości od kurczaka.  Aby jednak dziecko mogło swobodnie poznawać pokarm, dotykać go, badać, bawić się ciastem itd. zaproście go do gotowania (jak bawić się w kuchni: https://www.gotujzesmoby.pl/dla-rodzicow/jak-zamienic-gotowanie-w-zabawe-cz.-ihttps://www.gotujzesmoby.pl/dla-rodzicow/jak-zamienic-gotowanie-w-zabawe-cz.-iihttps://www.gotujzesmoby.pl/dla-rodzicow/kulinarny-teatrzyk-dla-malucha. Przy stole jednak pokażcie, że obowiązują już inne zasady. To ułatwi im funkcjonowanie np. w szkole na stołówce i w restauracji, oraz zapobiegnie niespodziankom przy świątecznym stole. Podobny zakaz powinien dotyczyć zabawek przy jedzeniu. Stół to nie jest miejsce dla dinozaurów, rycerzy, laleczek i innych zabawek. Zabawa nimi jest nie tylko nie kulturalna, ale również rozprasza dziecko i odwraca uwagę od trudnej przecież manualnie czynności – jedzenia. Tę zasadę warto wprowadzać w życie już od niemowlęcia. Jeżeli pociecha reaguje płaczem na wizję rozstania z ulubioną zabawką, postawcie ją na widoku, ale poza zasięgiem rąk. Lepiej już dziecko zająć miłą rozmową o minionym dniu lub gotowaniu (o ile nie przerodzi się to w długie dyskusje przy stygnącym talerzu; )).

cheerful happy baby child eats itself with a spoon

Savoir-vivre w praktyce

Oto lista zasad, do których dzieciaki (i dorośli) powinni dążyć  ;):

– przed jedzeniem myjemy ręce

-do posiłku siadamy równocześnie całą rodziną

– posiłki spożywamy TYLKO przy stole

– życzymy sobie nawzajem smacznego

– pilnujemy dobrej postawy

– nie bawimy się, nie czytamy, nie oglądamy telewizji

– używamy sztućców (stosowanie do wieku i indywidualnych zdolności manualnych)

– nie bawimy się jedzeniem

– nie oblizujemy talerzy i sztućców

– nie siorbiemy, nie mlaszczemy

– nie wkładamy zbyt dużo do buzi

– nie wybrzydzamy, nie odbieramy innym apetytu

– nie „dzwonimy” łyżeczką w trakcie mieszania

– nie zostawiamy brudnych naczyń na stole, zanosimy je do kuchni, wkładamy do zlewu lub zmywarki

– chwalimy za dobre maniery

Ufff… dużo tego i droga do ideału nie będzie prosta. Podstawą, tak jak w całym wychowaniu, jest konsekwencja. Jeżeli ustalicie jakieś zasady domowego savoir-vivre’u i jesteście pewni, że dziecko jest w stanie ich przestrzegać, wymagajcie tego bezwzględnie. Starajcie się cierpliwie, ale konsekwentnie egzekwować ustalonych zasad. W skrajnych przypadkach (gdy dziecko krzyczy, biega, rzuca jedzeniem) przerwijcie posiłek i spokojnie wyproście małego urwisa od stołu. Pokażecie absolutny brak akceptacji dla takiego zachowania. Pozwólcie mu wrócić gdy się uspokoi lub poczekajcie do następnego posiłku. Czasem najlepszą przyprawą i motywatorem do ładnego jedzenia jest… głód; )

Small child boy eating a soup in a restaurant.

Jest pyszne, dziękuję!

Nie wspomnieliśmy jeszcze o dwóch elementach dobrych manier przy stole. Kucharzom, małym i dużym, na pewno będzie miło jeżeli pochwalicie smak i sposób podania posiłku. A na koniec pamiętajcie o magicznym słowie „dziękuję”. Wyrażenie wdzięczności za przygotowanie jedzenia, za to, że ktoś włożył dużo pracy w jego przygotowanie (również dziecko) oraz za miłe towarzystwo przy jego spożywaniu.