Gotuj i… grilluj z dziećmi

Sezon letni jeszcze trwa, nadal możemy cieszyć się wakacyjną pogodą i spędzać dużo czasu na dworze. A na świeżym powietrzu można zgłodnieć, szczególnie jak dzieciaki się porządnie wybiegają; ). Dlatego zamiast chować się w domu, urządźcie rodzinną kuchnię pod chmurką.

Większość ludzi lubi grillować. Nic dziwnego – na co dzień nie mamy możliwości swobodnego spędzania czasu na tarasie, w ogrodzie, lesie, plaży lub parku. Kto lubi siedzieć w dusznej kuchni, gdy słońce świeci za oknem?!

Grillowanie to również wspaniała okazja do rodzinnego spędzenia czasu, wspólnego gotowania i zabawy jednocześnie. Wakacyjna, swobodna atmosfera sprzyja relaksowi i umila wypoczynek. Podobnie jednak jak w tradycyjnej kuchni, grillując z dziećmi należy przestrzegać zasad bezpieczeństwa i zdrowego odżywiania. Oto kilka wskazówek, jak grillować z dziećmi, i dla dzieci.

Przy młodszych pociechach grillowanie jest zdecydowanie trudniejsze i dopóki maluchy nie rozumieją, że grill jest gorący, lub są na tyle ruchliwe, że mogą na niego wpaść przypadkowo, dobrze postawić go w takim miejscu, gdzie dziecko nie ma dostępu. Jeżeli nie ma takiej możliwości można sznureczkiem z kolorowymi chorągiewkami zaznaczyć obszar grillowania, oraz powiedzieć dziecku, że linki przekroczyć nie można.

Później należy przypominać, że zbliżyć się do grilla można tylko za zgodą i przy asyście dorosłego. jednak musimy liczyć się z tym, że widok żarzących się węgli, buchającej pary i apetyczny zapach zainteresuje nasze dzieci, dlatego dobrze jednego, starszego członka rodzinny oddelegować do opieki nad grillem (i młodszą latoroślą). Jeżeli jednak maluch koniecznie chce sam piec i naśladować dorosłych możecie kupić mu jego prywatny „mały” zestaw grillowy; ).

 

Całkiem bezpiecznie potrawy z rusztu możemy zaproponować dziecku dopiero po trzecim roku życia.Wcześniej żołądek malucha jest zbyt wrażliwy na pieczone potrawy (szczególnie dotyczy to tłustych i mocno przyprawionych mięs). Przedszkolak może już co nieco skosztować. Warto jednak pilnować, aby mięso było delikatne i dobrej jakości (sprawdzajcie etykiety i unikajcie mięsa mocno przetworzonego).

Potrawy z grilla powinny (i mogą!) być zróżnicowane. Piec można nie tylko kiełbasy, ale również ryby, polędwiczki i drób. Często zapominamy o warzywach. Ich pieczenie pozwala zachować intensywny smak, zapach oraz większość cennych wartości odżywczych (np. w porównaniu z gotowaniem). A jak pięknie wyglądają na ruszcie lub talerzu!

Cukinia, kolby kukurydzy, papryka, cebula, pomidory – przyprawione ziołami i aromatem grilla będą ucztą dla małego i dużego smakosza. Spróbujcie również upiec kapelusze pieczarek i oczywiście ziemniaki (najlepiej je zawinąć w folię i położyć przy węglach). Tak przygotowane warzywa dodają posiłkowi apetycznego wyglądu i zachęcają do jedzenia (a jak wiemy dzieci jedzą oczami; )).

Aby nadać mięsu smak i zachować jego soczystość pamiętajcie o marynatach i ziołowych przyprawach. Grillowane mięsa i warzywa świetnie smakują również w towarzystwie domowych dipów i sosów na basie jogurtu, majonezu lub przecieru pomidorowego. Ich przygotowanie nie jest wcale pracochłonne, a efekt i wrażenie murowane! Obok „pieczystego” powinny być także szybkie, łatwe w przygotowaniu i niedrogie o tej porze roku surówki. Pomidory i ogórki tylko teraz mają taki smak i zapach!

Nikt też na pewno nie powie „nie” kromce chleba (może być lekko czerstwa) opieczonej na grillu i posmarowanej czosnkowym masłem! Hmmm! Pychota!

W pieczeniu mięs na grillu najtrudniejsze jest wyczucie momentu między dopieczeniem (dzieci nie mogą jeść potraw krwistych), a soczystością – zbyt długie pieczenie powoduje, że potrawa będzie wiórowata i twarda.

A deser? Też można go przygotować na świeżym powietrzu! Wystarczy upiec banana (w skórce) lub ananasa, gruszkę i jabłko (w folii aluminiowej). Do ponacinanego banana można włożyć wiórki czekolady, a jabłko posypać cukrem i cynamonem oraz polać miodem.

Do pieczenia używajcie brykietu i naturalnych podpałek, które spalają się całkowicie i bezwonnie. Brykiet natomiast, jest bardziej wydajny energetycznie i pozwala szybciej dopiec mięso, a nie tylko podpiec z wierzchu.Nigdy nie dodawajcie (szczególnie chemicznych!) podpałek w trakcie pieczenia. Mięsa nie kładziemy bezpośrednio na ruszcie tylko na folii aluminiowej lub specjalnej tacce. Przeciwdziała to spływaniu tłuszczu na rozżarzone węgle i wytwarzaniu się niekorzystnych substancji. Przypalone fragmenty mięsa są szczególnie niebezpieczne, również dla dorosłych. Co prawda zdarzają się mali amatorzy spalenizny, ale nigdy nie pozwalajmy dziecku jeść takich kawałków. Znajdują się w nich substancje groźne dla zdrowia!

A jak zaangażować dzieci? Pozwólmy im na przykład nakryć do stołu. Na garden party praktycznie i wygodnie zaopatrzyć się w plastikowe lub papierowe talerzyki i kubki. Nie muszą być wcale nudne i białe – w sklepach jest wybór pięknej jednorazowej zastawy, w jednolitych kolorach, w kartkę lub kwiatki, a nawet z postaciami z bajek. Taką „porcelanę” może ustawiać na stole już kilkulatek. Dzieci mogą porwać sałatę, pokroić bezpiecznym nożem ogórka i pomieszać sałatkę. Starszaki na pewno będą mieć frajdę nakłuwając warzywne szaszłyki lub pomagając przygotować wspomniane desery.