Tadek-Niejadek się wyprowadza

Jeżeli już jesteście pewni, że Tadek-Niejadek zamieszkał  z Wami na dobre [aby się o tym przekonać przeczytajcie nasz artykuł: https://www.gotujzesmoby.pl/dla-rodzicow/czy-mieszka-tu-tadek-niejadek], postarajcie się delikatnie, ale konsekwentnie… wyprosić go z domu 😉 Wystarczy przestrzegać i trzymać się poniższych zasad.

  • Ważne jest wyznaczenie stałych pór posiłków. Optymalnie czterech lub pięciu w ciągu dnia. Jeżeli dziecko ominie obiad, powinno poczekać do podwieczorka o ustalonej porze.
  • Podajemy małe porcje, dostosowane do wieku dziecka. Zasiadanie przy usypanej górze z ziemniaków, kotlecie dla atlety i tonie surówki może działać przytłaczająco już na starcie. Jeżeli dziecko opróżni talerz poczuje dumę i zadowolenie, a „niejadek” proszący o dokładkę sprawi wszystkim dużą przyjemność.

  • Lepiej żeby dziecko zjadło mało, ale wartościowo. Deserowy talerzyk warzyw gotowanych na parze jest lepszy od ogromnej drożdżówki.
  • Zakaz podjadania między posiłkami. Czasem dziecko musi po prostu… zgłodnieć. Jeżeli często coś przekąsza nie ma apetytu na większy posiłek.
  • Trywialne, ale przypominamy: unikamy słodyczy, ciast, słodkich soków i napojów, paluszków, chipsów itp.!
  • Nie wypełniamy brzuszka przed jedzeniem napojem i nie popijamy dużą ilością picia w trakcie posiłku. Po pierwsze, na jedzenie nie ma już wtedy miejsca. Po drugie, płyny rozpuszczają soki trawienne. Może to wywołać ból brzucha i zaleganie treści w żołądku. Najlepiej jest napić się po jedzeniu (nawet pół godziny później) albo, jeżeli potrawa jest „sucha” lub o intensywnym smaku, płukać buzię małymi łyczkami.
  • Posiłek spożywamy przy stole. Nie biegamy za pociechą z łyżką zupy, nie podtykamy przy bajce parówki. Dziecko nie ma wtedy świadomości ile i co zjadło, nie wyrabia w sobie dobrych i… kulturalnych nawyków.
  • Jeżeli opuścicie jeden lub dwa posiłki to nie koniec świata. To nie prawda „że najważniejsze, aby dziecko zjadło” i trzeba zrobić wszystko, by nie ominęło obiadu z trzech dań. Maluchy mają silny instynkt przeżycia i tak łatwo nie się zagłodzą;) Organizm na pewno da im znać, że pora uzupełnić braki, a wtedy dziecko stanowczo i głośno zażąda jedzenia.
  • Dbamy o miłą atmosferę przy stole. Wspólne posiłki, rodzinne, spokojne rozmowy sprzyjają apetytowi. Bez popędzania, krzyków, nerwowości. W rozmowach skupcie się na miłych aspektach dnia. Wyłączcie telewizor, w ramach możliwości nie odbierajcie komórki.
  • Jeżeli dziecko odmawia jedzenia powinno mimo wszystko posiedzieć z rodziną przy stole, a nie bawić się w pokoju.
  • Nie karzemy za brak apetytu. Krzyk i nerwy mogą doprowadzić do gorszych, bo na tle psychicznym, problemów dziecka z jedzeniem, które kojarzyć się zacznie z czymś przykrym i niemiłym.
  • Szantażowanie i wymuszanie nie jest dobrym pomysłem („Jak nie zjesz babcia będzie smutna, a mama się pogniewa”).  Jedzenie z poczucia winy, albo żeby komuś zrobić przyjemność to zła droga.
  • Staramy się, aby posiłek wyglądał apetycznie. Jest większe prawdopodobieństwo, że dziecko skusi się na atrakcyjnie wyglądający obiad.
  • Unikamy papek i mazi w szaro-burych kolorach, rozgotowanych, obślizgłych oraz gumiastych składników. Mięso długo dusimy lub krótko pieczemy i dbamy o to, żeby było soczyste i łatwe do pogryzienia.
  • Jeżeli rodzic lubi „bawić się” można atrakcyjnie udekorować posiłki, np. używając wykrawaczek do ciasta. Plasterek sera smakuje zupełnie inaczej jeżeli jest w kształcie samochodu, a serduszkowe warzywa praktycznie same wskakują do buzi; )). Czasem polanie kanapki ketchupem w inny wzór niż zwykle może pobudzić apetyt – pamiętajcie, że dzieci jedzą oczami. Starsze pociechy namawiajcie, aby samodzielnie dekorowały sobie posiłek.
  • Próbujcie przemycać. Miksowanie ułatwia dodanie nielubianych składników, lub zmienia ich nie akceptowaną konsystencję. Zamiast jarzynowej z pływającymi kawałkami gorących warzyw można zaproponować  gładką zupę-krem. Sposobem na warzywa surowe może być podanie ich ze zdrowym sosem jogurtowym lub „ketchupo-podobnym” na bazie pomidorów. Kaszę jaglaną i ziarna zbóż można ukryć w kotlecikach i plackach [tutaj znajdziecie przykładowy przepis Mariety Mareckiej https://www.gotujzesmoby.pl/gotuj-z-marieta-marecka/kotleciki-z-kaszy-jaglanej-z-tunczykiem-%5Bfilm%5D]. Oczywiście nie chodzi o to, żeby dziecko oszukiwać, tylko zachęcić („a wiesz, że schowała się tu ryba?”) i dostarczyć zdrowych składników.
  • Jeżeli to możliwe załóżcie mały ogródek owocowo-warzywny lub pojedźcie na wieś do babci i dziadka.Jedzenie prosto z krzaka i grządki to wielka frajda.
  • Fast food – tak, ale tylko domowy i w rozsądnej ilości. Własnej roboty pizza, frytki z paluszkami rybnymi i surówką, hamburger z bułki z ziarnami i dodatkiem warzyw oraz hot dog z kiełbaską z dobrego mięsa – są pełnowartościowymi posiłkami.
  • Karmimy różnorodnie. Filet z kurczaka trzy razy w tygodniu wieje po prostu nudą.
  • Nie trzymamy w domu śmieciowego jedzenia. O wiele łatwiej jest powiedzieć (a dziecku zaakceptować): „niestety nie mamy lizaka”, niż: „nie możesz zjeść tego lizaka”.
  • Rodzic musi dawać dobry przykład. Zasiadanie wieczorem przed górą ciasteczek lub chipsów popijanych colą nie jest dobrym wzorem…
  • Jedzenie, a szczególnie słodycze, nie powinno być nagrodą (np. za dobre zachowanie, piątkę w szkole itp.). W skrajnych przypadkach może to doprowadzić nawet do dysfunkcji takich jak zaburzenia łaknienia (typu bulimia, anoreksja).
  • Szanujemy kulinarny gust dziecka.
  • Posiłek zaczynamy od nowej potrawy lub mniej lubianego składnika, aby wykorzystać głód dziecka; )
  • Staramy się zainteresować całą rodzinę gotowaniem i tematyką zdrowego odżywiania.
  • Włączamy dziecko w proces przygotowywania posiłków już na etapie zakupów. Opowiadamy w sklepie o zdrowymi i smacznym jedzeniu, pytamy co z zaproponowanych potraw dziecko wybiera i  kupujemy potrzebne składniki. Przed stoiskiem z warzywami i owocami prosimy, aby maluch wybrał te, na które ma ochotę.
  • W razie jakichkolwiek wątpliwości konsultujemy się z pediatrą, mierzymy dziecko i ważymy, wykonujemy badania, aby upewnić się, że nie brakuje mu żadnych ważnych składników odżywczych.
  • Okazujmy dzieciom miłość nie poprzez dogadzanie jedzeniem i smakołykami, ale mądre i zdrowe odżywianie.
  • GOTUJEMY WSPÓLNIE. TAK CZĘSTO, JAK TO MOŻLIWE ZAPRASZAMY DZIECI DO KUCHNI, DOBRZE SIĘ BAWIMY, ZDROWO I SMACZNIE JEMY; )
  • Mówimy: Żegnaj Tadku-Niejadku!; )