Gotuj i… sprzątaj z dziećmi cz. 1

Dużo już pisaliśmy o walorach edukacyjnych gotowania z dziećmi [zerknijcie tu: https://www.gotujzesmoby.pl/dla-rodzicow/dlaczego-warto-gotowac-z-dziecmi-cz.i i tu: https://www.gotujzesmoby.pl/dla-rodzicow/dlaczego-warto-gotowac-z-dziecmicz.-ii]. Tym razem skupimy się na nauce kolejnej życiowej umiejętności – sprzątaniu.

Wiele osób deklaruje, że chętnie gotowało by z dziećmi „ale przecież ten bałagan!”. Pobojowisko w kuchni nas zniechęca i frustruje. Trudno się dziwić, ale można coś zaradzić.

Przede wszystkim nauczcie pociechę, że sprzątanie jest kolejnym etapem procesu gotowania i naturalną jego konsekwencją. Nie jest to czynność „dodatkowa”, nudniejsza i trudniejsza. Pokażcie podopiecznym, że sprzątanie nie zaczyna się, gdy skończy się zabawa. Zresztą dla dzieci zamiatanie, wycieranie i chowanie produktów w szafkach może być równie atrakcyjne jak ugniatanie, przesypywanie i mieszanie ; ). To my, rodzice, narzucamy czasem swoim zachowaniem dzieciom interpretację, że sprzątanie jest okropnym i nudnym obowiązkiem. Nie wzdychajmy przy dziecku gdy zamiatamy, nie mówmy ze zrezygnowana lub złą miną: „ojejku, a teraz TRZEBA posprzątać…”. Lepiej zabrzmi: „A teraz sprawmy, że wszystkie produkty znikną w szafkach”, lub „Idę po magiczną zmiotkę, która odczaruje tę białą od mąki podłogę”.

 

Od najmłodszych lat angażujcie dziecko do sprzątaniaKluczowe jest oczywiście dopasowanie poziomu trudności zadań do wieku dziecka. Dwu-trzy latek może np. pozbierać z blatu rozsypane produkty np. orzechy, rodzynki i pieczołowicie schować je do opakowania (ćwicząc jednocześnie małą motorykę!). Starszy przedszkolak włoży nietłukące się naczynia do zmywarki, umieści w odpowiednim miejscu tabletkę myjącą i z satysfakcją włączy przycisk „start”. A ile przyjemności będzie miał z nasłuchiwania szumu wody i pracy urządzenia, które sam włączył! Nawet maluchy lubią posługiwać się szczotką i szufelką, i z wielką ochotą będą zamiatać. Początkowo trudno będzie im wcelować, a okruchy będą wciąż spadać, ale praktyka czyni mistrza; )). Dzieciaki w wieku szkolnym mogą pomagać już przy wszystkich czynnościach.

Bardzo prawdopodobne jest, że na początku po sprzątaniu dzieci trzeba będzie trochę… posprzątać; ). Róbcie to jednak dyskretnie, bez komentarzy typu „daj, ja to zrobię lepiej/szybciej”. Takim postępowaniem zniechęcicie dziecko, które rzeczywiście zacznie stronić od porządków i zostawi je dorosłym. Chwaląc, nawet jeżeli potrzebne są jakieś poprawki, zachęcicie do dalszych wysiłków. Pamiętajcie o tym, że za kilka lat ta inwestycja się „opłaci” i dziecko nie tylko będzie pomagało w domu, ale również opuści go jako  samodzielna i zaradna dorosła osoba. Czyż nie jest to duża pomoc dla rodziców i jednocześnie zachęta, żeby gotować z pociechami?; )

A jak w praktyce radzić sobie z bałaganem i zapanować nad nim w trakcie, i po gotowaniu, przeczytacie tutaj:!