Zdrowe słodycze? Tak!

Nikomu nie trzeba uzmysławiać, że dzieci uwielbiają słodycze (dorośli zresztą też…; )). Jednak w naszej diecie jest zdecydowanie zbyt dużo cukru. Czy z obawy przed niezdrowym żywieniem musimy odmawiać swojej rodzinie słodkich smakołyków? Nie, jeśli sami (najlepiej wspólnie) przyrządzimy je w domu.

 

Dlaczego tak lubimy słodki smak? Tak nas zaprogramowała natura…  Słodkie pokarmy są z reguły dla człowieka bezpieczne. Kiedyś, gorycz ostrzegała go przed pożywieniem toksycznym. Smak kwaśny – przed zepsutym, a słony dostarczał informacji o zawartości składników mineralnych.  Aby wzmocnić motywację do poszukiwania żywności bezpiecznej, a więc słodkiej, natura wypracowała skuteczny mechanizm nagradzający – po zjedzeniu czegoś słodkiego organizm wydziela poprawiające samopoczucie endorfiny. Dlatego po cukierku lub dużym ciastku mamy przypływ energii i dobrego humoru (niestety efekt ten jest zwodniczy i  krótkotrwały).

Teraz, kiedy wiedzy na temat bezpieczeństwa pokarmów nie czerpiemy z kubków smakowych, przyjemność płynąca z jedzenia słodyczy jest zmorą osób dbających o linię oraz wszystkich… rodziców. Chwile słodkiej radości są bowiem przyczyną wielu problemów zdrowotnych, w tym nadwagi, cukrzycy i próchnicy. Dodatkowym problemem jest ilość niezdrowych dodatków, które znajdują się w gotowych, kupowanych w sklepie produktach. Konserwanty, utwardzane tłuszcze, sztuczne barwniki i zupełny brak innych wartości odżywczych powodują, że powinniśmy szerokim łukiem omijać sklepowe półki z cukierkami, ciasteczkami i wafelkami!
Jest jednak sposób na to, żeby nie odmawiać sobie wszystkiego. Szczególnie w przypadku dzieci jest to postępowanie zupełnie przeciw skuteczne. Nie dość, że dziecko szybko zorientuje się co go omija (pokaże mu babcia, ciocia lub kolega), to będzie tylko szukać okazji do tego, żeby po kryjomu „wytworzyć trochę endorfin”; ). Tym samym stracimy kontrolę nad dietą dziecka i nie wyrobimy w nim dobrych zwyczajów żywieniowych. W skrajnych przypadkach dziecko może czuć się nieszczęśliwe, a słodycze traktować jako upragniony zakazany owoc i przyjemność, której odmawiają mu rodzice. Uprzedźmy więc maluchy i pozwólmy im rozsmakować się w przygotowywanych w domowych warunkach słodkościach. Nie tylko sprawimy im wielką radość, ale również zmniejszymy łaknienie na kupne słodycze. Przy okazji może przemycimy w wypiekach i deserach coś zdrowego!

Cukier można zastąpić miodem, a  ciasta piec z owocami używając mąki pełnoziarnistej. Półki księgarń i blogi kulinarne przyjdą nam z pomocą. Ilość przepisów na desery o obniżonej wartości kalorycznej i z dodatkiem zdrowych składników jest ogromna. Wybierzcie przepis na ciasteczka owsiane lub korzenne, szarlotkę z mąki razowej lub jaglanej, truskawki polane gorzką czekoladą, własnej roboty lody (my proponujemy przepis Mariety Mareckiej: https://www.gotujzesmoby.pl/gotuj-z-marieta-marecka/domowe-lody-bananowo-truskawkowe-%5Bfilm%5D), domowy dżem, pieczone jabłka z orzechami i rodzynkami. Możliwości jest wiele, na pewno uda Wam się też zaangażować do pomocy pociechy. Dzieci najchętniej przyłączają się do przygotowywania właśnie deserów, a przy tej okazji pokażecie im na jakie słodkości można sobie pozwolić bez lęku o własne zdrowie.