Sezon na gotowanie cz. 1 JESIEŃ

Jesień jest cudownym momentem na rozpoczęcie gotowania z dzieckiem. Dużo letnich warzyw i owoców jest nadal dostępnych w sklepach, a zaczyna się sezon na niezwykłe kolory i smaki, którymi cieszyć się możemy tylko teraz.

Wystarczy pójść do sadu lub na pobliski stragan, żeby zaobserwować bogactwo tej pory roku. Nasze ukochane jabłka, śliwki i gruszki aż proszą żeby je zjeść. Oczywiście pyszne są surowe, ale warto zachować ich smak na zimę i zachęcić dziecko do przygotowania wspólnie przetworów. Drylowanie, obieranie, smażenie owoców i wypełnianie  słoików to dla nich super atrakcja. Pozwólcie przygotować im skrawki materiału i zawiązywać nimi pokrywki przetworów. Starszaki z dumą wypiszą ozdobne etykietki. Młodsze dzieci mogą rysować lub wycinać zdjęcia owoców z gazety. Sprawicie im tym dużo frajdy. A zimą, kiedy wyjmiecie ulubioną konfiturę do rozgrzewającej herbaty lub naleśników, wspomnicie te chwile słodkich, jesiennych przygotowań.

Jesienne owoce wykorzystujcie też do śniadań typu owsianki i granole. Dzieci, dostosowanymi do wieku nożami, mogę kroić jabłka i gruszki w kostkę. Upieczcie też, obowiązkowy punkt sezonu, czyli szarlotkę i tartę gruszkową. Placek śliwkowy umili Waszej rodzinie natomiast deszczowe weekendy.

Innymi warzywnymi bohaterami jesieni są papryka i brokuł. Część dzieci lubi paprykę surową i warto im ją dawać pokrojoną w paseczki, gdyż jest bogata w witaminę C. jeżeli szukacie ciekawego sposobu jej podania, nafaszerujcie ją razem ryżem z mięsem i przykryjcie kapeluszem z zielonym ogonkiem Brokuł idealnie nadaje się do makaronów i zup. Chociaż bywa mniej niepopularny, warto zachęcić dzieci do skosztowania.

Two adorable boys, preparing jack o lantern for Halloween at home

A teraz kilka słów o dyni, królowej jesieni. To nie prawda, że dynia „przybyła” do nas ze Stanów Zjednoczonych. Zawsze była  w naszych przydomowych ogródkach, chociaż nie do końca docenialiśmy jej walory smakowe i nie mieliśmy pomysłu na jej wykorzystanie w kuchni. Zazwyczaj robiono z niej przetwory w occie. Dzisiaj dynia stała się symbolem jesieni. Można ją kupić w wielu miejscach, bo uprawa nie jest zbyt wymagająca i coraz więcej rolników sieje to efektowne warzywo. Warto wybrać się z dziećmi do rolnika specjalizującego się w uprawie dyni, a może odwiedzić „dyniowe” zagłębia, ponieważ niektóre miejscowości urządzają specjalne święta i festyny dyniowe. Będziecie się świetnie bawić! Pojawiło się też wiele odmian, są dynie małe i ogromne, a feeria ich kolorów bardzo cieszy maluchy, które wyjątkowo żywo reagują na to warzywo (i należy to wykorzystać J) Oczywiście dzieci lubią dynie również z tego względu, że kojarzą się z amerykańskiemu świętem Halloween i „śmiesznostarsznymi” lampionami z niej wycinanymi. Do samego święta można mieć różny stosunek, ale sama sympatia do dyni powinna rodziców cieszyć, ponieważ to bardzo zdrowe i pożywne warzywo. W kremie z dyni można również przemycić wiele innych warzyw (ziemniaków, marchewkę, pietruszkę i seler), a maluchy uwielbiają miksować z nami w kuchni. Warto wypróbować również ciasto z dyni. Sprytne rozwiązanie na przemycenie łasuchowi czegoś zdrowego w deserze. No i oczywiście nie zapominajmy o wnętrzu tego wspaniałego warzywa i bardzo zdrowych ziarnek. Poproście dziecko żeby wydobyło je z dyni i razem osuszcie. Będziecie mieli wspaniałą jesienną przekąskę.

Od ziaren blisko do kolejnej bomby zdrowia i tłuszczów omega,  czyli orzechów. Włoskie, czy laskowe, wszystkie są uwielbiane przez dzieci. Łupcie razem (albo z dziadkiem; )), dodajcie do ciast, owsianek, i razem z ziarnami dyni – po uprażeniu – do sałatek. To będzie dla pociech prawdziwa szkoła zdrowego odżywiania.

Jak jesień to oczywiście las i grzyby. Bardzo dobrym Pomysłem jest zabranie większych już dzieci na grzybobranie i wspólne obcowanie z naturą zakończone smacznym, aromatycznym sosem. Pamiętajcie tylko, żeby dziecko miało świadomość ryzyka związanego z grzybami, nie zbierało samo i nie jadło grzybów zbyt dużo. Ze względu na swoją ciężkostrawność powinny być tylko dodatkiem w posiłku dziecka.

Innym świetnym sposobem na złapanie chwil na dworze jest rozpalenie ogniska i pieczenie, drugiej koronowanej głowy jesieni –  ziemniaka. Spędzanie  czasu przy ognisku i radość z jedzenia pysznego i jasnego miąższu czarnego jak węgiel ziemniaka, będziecie długo wspominać. Przygotujcie wcześniej do niego sos na bazie jogurtu, a ta prosta uczta będzie kulinarną przygodą.
Myśląc o jesieni nie możemy zapomnieć o świętach i innych okazjach w kalendarzu.  W listopadzie tradycyjnie je się w Polsce gęsinę, mięso bardzo zdrowe i wbrew pozorom stosunkowo łatwe w przygotowaniu. Podana 11 listopada, z jabłkami lub żurawiną i pieczonymi ziemniakami, będzie bardzo odświętnym i wyjątkowym posiłkiem. Oczywiście cała Polska, razem z poznaniakami, je rogale świętomarcińskie. Na pewno w Waszym regionie są również zwyczaje kulinarne związane z Dniem Wszystkich Świętych, czy Andrzejkami. A jeżeli nie uda Wam się do nich dotrzeć, stwórzcie własne, rodzinne zwyczaje jesienne. Dzięki nim pokochacie tę porę roku!